Strona głównaAktualnościW Kłodzku też się dzieje – Przestrzeń i Forma Festiwal za nami

W Kłodzku też się dzieje – Przestrzeń i Forma Festiwal za nami

W ostatni weekend sierpnia Kłodzko stało się mekką dla miłośników teatru – ulicami miasta przeszły kolorowe lalki, a mieszkańcy połączyli dwa brzegi rzeki. Przez cztery dni, od 29 sierpnia do pierwszego września wielbiciele kultury nie nudzili się z pewnością. A wszystko to za sprawą PiFF – czyli Międzynarodowych Spotkań Teatrów Plenerowych „Przestrzeń i Forma”.

Przestrzeń i Forma Festiwal to wydarzenie, które nigdy wcześniej nie zapisało się w kalendarzu przedsięwzięć miasta. Organizatorem festiwalu była instytucja kultury Kłodzko 2016, koordynująca program Teatr w Kłodzku.

Widzowie mieli okazję zachwycić się spektaklami plenerowymi różnych form:  lalkowymi, plastycznymi, czy happeningami –  twórców nie tylko lokalnych, ale i z innych miast, a nawet państw. Jako, że PiFF wspierany był  przez Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki, na festiwalu zagościły grupy teatralne z Czech, Słowacji, Polski oraz Węgier.

Państwa mimo tego, że leżą tak blisko siebie, są różnorodne pod względem mentalności, charakterów, a przede wszystkim kultury. Taka mieszanka pozwoliła spojrzeć widzom na sceniczny świat z różnych perspektyw, być może dostrzec coś, na co w polskiej sztuce nie kładzie się aż tak ogromnego nacisku.

klodzko3

Wystąpiły: Teatr Nikoli z Krakowa, Divadlo Drak z Hradca Králové, Nori Sawa Theatre z Pragi, Tulave Divadlo z Bratysławy, czesko-hiszpański zespół Teatro Karromato, Teatr Formy – Scena Pantomimy z Wrocławia, Karzat Szinhaz z Węgier. Festiwal otworzyli lokalni twórcy – Teatr z Głową w Chmurach / Teatr Parada z Barda, Teatr Prawdziwy i Grupa LUMINIS z Ząbkowic Śląskich, czy TEATR ULICZNY TUB.

Dlaczego Kłodzko? Ulica jest z pewnością jednym z lepszych miejsc dla sztuki, a zabytkowe ulice stolicy subregionu bez wątpienia nadają się do tego jak żadne inne w okolicy. Jednym z założeń festiwalu było włączenie w odbiór sztuki jak największej liczby widzów, a lokalizacja miasta bez wątpienia temu sprzyja. Ponadto przestrzeń miejska ma szansę stać się niebanalnym dopełnieniem scenografii. Miejsca prezentacji sztuk zostały dobrane do otoczenia tak, by to nie tylko było obok, ale i współistniało. Zbocze Góry Fortecznej, rzeka, kolorowe podwórka, dziedzińce z duszą oraz skwery nabrały życia. Kłodzko ze względu na położenie geograficzne jak i architekturę ma ogromny potencjał; realizatorzy festiwalu wierzą, że w przyszłości miasto mogłoby stać się znaczące dla tego rodzaju sztuki. Być może PiFF to zalążek, z którego powstanie coś wielkiego, może nawet Kłodzko stanie się polskim Awinionem, zrzeszającym miłośników teatru z wielu stron świata?

klodzko2

Widowiska zostały dobrane tak, by każdy odnalazł coś dla siebie, niezależnie od wieku czy zamiłowań. Wszystko to możliwe było dzięki bogactwu odmiennych form, syntezie kultur, mentalności i poruszanych tematów. Klasyczne drewniane lalki dzieliły przestrzeń z nowatorskimi koncepcjami balansującymi na pograniczu cyrku, performance i typowego teatru plastycznego.

Festiwalowi towarzyszyły wystawy fotografii o tematyce teatralnej w nietypowych miejscach: na płotach, witrynach sklepowych, kawiarniach.

Źródło: UM Kłodzko

Udostępnij:
Oceń ten artykuł

kontakt@terazsudety.pl