Strona głównaAktualnościNiepełnosprawni z Dzierżoniowa zamieszkali w „Willi pod Dębem”

Niepełnosprawni z Dzierżoniowa zamieszkali w „Willi pod Dębem”

32 osoby w wieku 28-40 lat zamieszkały w otwartych oficjalnie 27 października mieszkaniach wspomaganych wybudowanych przez Stowarzyszenie na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym przy ul. Parkowej w Dzierżoniowie. Dom nosi nazwę „Willa pod Dębem”.

Budowa mieszkań rozpoczęła się pod koniec 2011 r. Mieszkania są bardzo zróżnicowane, mają od 20 m2 do 33 m2. W każdym znajduje się łazienka z prysznicem. Do swojej dyspozycji oprócz mieszkań użytkownicy willi mają dwa salony. Jeden z kominkiem, stołami, biblioteczką oraz kanapami, a drugi ze sprzętem do ćwiczeń i rekreacji. W budynku jest też wspólna pralnia. W każdym mieszkaniu jest niewielki aneks kuchenny, ale gotować można też w jednej z dwóch kuchni na parterze lub piętrze. Każde mieszkanie rodzina wyposażyła we własnym zakresie.

W willi jest także pokój dla pielęgniarki (dyżury codziennie od godz. 19.30 do 7.30). Dni mieszkańcy spędzają w Zakładzie Aktywizacji Zawodowej nieopodal. Tam też będą zjadać obiad. Po południu w domu będzie na nich czekał animator czasu wolnego (godz. 15.00-20.00). Dla niego również został przewidziany gabinet.

Budynek będą utrzymywać sami lokatorzy, którzy posiadają renty socjalne, a także renty po rodzicach. Niepełnosprawni lokatorzy otrzymują mieszkania dożywotnio. Po ich śmierci przejdą do rozdysponowania przez stowarzyszenie, które przyzna je kolejnym osobom. Tylko w trzech przypadkach po śmierci podopiecznych rodzic będzie mógł, jeśli zechce, zostać w willi.

Budowa domu kosztowała 3,2 mln zł. Urząd Marszałkowski przekazał na ten cel 1.050.000 zł. Resztę stowarzyszenie zbierało od 2006 roku, kiedy to powstała idea domu. Złożyły się na to środki z 1%, darowizn oraz darowizn opiekunów i rodziców podopiecznych.

Dom jest szansą na godne życie dla podopiecznych PSOUU. W chwili śmierci rodziców, dziadków czy innych opiekunów ten niepełnosprawny człowiek nie trafi do Domu Pomocy Społecznej, nie przeżyje szoku rozstania i zmiany życiowej. Pozostanie w gronie życzliwych mu ludzi, przyjaciół, z którymi praktycznie dorastał.

Udostępnij:
Oceń ten artykuł

kontakt@terazsudety.pl