Strona głównaAktualnościKamienna Rzeźba już za nami. Rozmowa z Pawłem Sawickim

Kamienna Rzeźba już za nami. Rozmowa z Pawłem Sawickim

Kamienna Rzeźba gościła w Strzegomiu już po raz czwarty i kolejny raz organizatorzy nie zawiedli. Blisko 60 zawodników i zawodniczek z całej Polski zaprezentowało się na sali widowiskowej Strzegomskiego Centrum Kultury wypełnionej po brzegi fanami kulturystyki. W sobotę, 13 września 2014 r., nie było łatwo znaleźć miejsce parkingowe w centrum Strzegomia.

W kategorii – kulturystyka mężczyzn open najlepszy okazał się Damian Niemczuk reprezentujący klub Olimpia Zabrze. Paweł Sawicki, pochodzący z gminy Marcinowice, startował w kategorii kulturystyka klasyczna mężczyzn open i zajął czwarte miejsce tuż za reprezentantem gospodarzy – Tomaszem Kopciem, który zajął trzecie miejsce i Rafałem Kiełkiewiczem reprezentującym Ostrowiec Świętokrzyski, który zajął drugie miejsce. Pierwsze miejsce zajął Krzysztof Rodkiewicz reprezentujący Violetta Bydgoszcz, Mistrz Polski w Kulturystyce i Fitness z 2013 r. Wśród kobiet najlepsza była Katarzyna Kozakiewicz z Maniac Gym Białystok. To było blisko trzy i pół godziny sportowej rozrywki w najlepszym wydaniu.


Pomimo zmęczenia zawodników udało nam się zamienić kilka słów z jednym z nich, Pawłem Sawickim.

Dlaczego akurat kulturystyka?
Kulturystyka to moja życiowa pasja. Uwielbia ten sport, bo nie chodzi w nim tylko o
ćwiczenia na siłowni, ale jest to trenowanie swojego organizmu dwadzieścia cztery godziny na dobę. Trzeba pilnować diety, trzeba być systematycznym i to przydaje się także na co dzień, gdyż uczy dyscypliny, systematyki, punktualności, silnej woli. Wiąże się z tym wiele wyrzeczeń. Na przykład nie można iść na imprezę, bo trzeba pilnować diety i spożywać określone posiłki o określonych porach. Przed zawodami nie można się podejmować niczego, co jest dodatkowym wysiłkiem fizycznym, bo to się wiąże z utratą kalorii, które trzeba później nadrobić. Kulturystyka jest jak kobieta: nie lubi kochanek.

kamienna rzezba (8)

Jak się przygotowywałeś do tych zawodów?
Moje przygotowania trwały trzynaście miesięcy: najpierw budowa masy przez cztery miesiące, potem budowa suchej masy mięśniowej przez pięć miesięcy i następnie redukcja, czyli spalanie tkanki tłuszczowej przez cztery miesiące. Mi udało się bardzo dużo osiągnąć w trakcie tych przygotowań, albowiem przez rok czasu zrobiłem 10 kg mięśni, gdy np. Arnold Schwarzenegger zrobił w takim samym okresie czasu 11,7 kg w swoich najlepszych latach.

Czy brałeś już udział w innych zawodach?
W zasadzie to pomysł na udział w zawodach pojawił się niedawno, więc na razie miałem okazję zaprezentować się na debiutach w Ostrowie Mazowieckim rok temu, gdzie zająłem szóste miejsce, a w tym roku brałem udział w zawodach w Sopocie, gdzie byłem czwarty. W Strzegmiu wystartowałem po raz pierwszy.

Jak oceniasz zawody w Strzegomiu?
Zawody w Strzegomiu od swoich początków były wielkim wydarzeniem i tak już zostało. Zawsze przyjeżdżają gwiazdy z całej Polski, organizacja jest bez zarzutu, sala widowiska zawsze wypełniona kibicami. Cieszę się, że mogłem tu wystartować, te zawody są świetnie przygotowane. W Polsce mało jest turniejów, w których można wygrać nagrody pieniężne czy rzeczowe za zajęcie czołowych miejsc, tak jak to się dzieje w Strzegomiu. Ja zająłem w swojej kategorii czwarte miejsce, niestety do trzeciego miejsca zabrakło mi jednego punktu, ale tak to już bywa w sporcie.


Dodajmy, że Paweł Sawicki zajął czwarte miejsce na 14 zawodników w swojej kategorii, a jednocześnie wyjeżdża do Hiszpanii na Arnold Classic Europe, który odbędzie się w dniach 26-28 września na Pabellón de Cristal – Madrid Arena. Będziemy trzymać kciuki.

Udostępnij:
Oceń ten artykuł

kontakt@terazsudety.pl